|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gaston
Gość
|
Wysłany: Pią 18:27, 23 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
-Nie ma problemu.
-Jestem tu na wakacjach. -uśmiechnął się.
-Chętnie pomogę Pani.. -urwał i spojrzał na chłopka. -Na matkę to Pani za młoda. -uśmiechnął się.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią 18:28, 23 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
-To moja siostra. -pokiwał głową.
-Potrzyma mi Pan latawiec? -zapytał. -A ja pobiegnę. -dodał zaaferowany i wcisnął mu zabawkę do ręki.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią 18:29, 23 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
-Naprawdę nie trzeba. -pokręciła głową, ale Jas już biegł i z zapałem spoglądał na mężczyznę.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gaston
Gość
|
Wysłany: Pią 18:31, 23 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
-To przyjemność pomagać takiej pięknej siostrze tego młodego człowieka. -Gaston uśmiechnął się pod nosem i po chwili wyrzucił latawiec w górę, a ten poszybował.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią 18:32, 23 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
-Udało się! -krzyknął chłopiec, podekscytowany.
-Patrz Naomi! On leci! -wrzasnął i zafascynowany lekko popuszczał sznurek.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią 18:33, 23 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
eN uśmiechnęła się do mężczyzny i skinęła lekko głową.
-Dziękuję. -rzuciła lekko.
-Widzę! -krzyknęła do brata i pomachała mu ręką.
-Więc mówi Pan, że jest na wakacjach?
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gaston
Gość
|
Wysłany: Pią 18:35, 23 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
-Tak. -mężczyzna spojrzał na nią.
-Wybaczy Pani, nie przedstawiłem się.
-Giovanni Lopez. -ukłonił się lekko. -Jestem Pół Włochem, pół Amerykanem. Dlatego tu przyjechałem. -uśmiechnął się lekko. -Stąd pochodziła moja matka.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią 18:37, 23 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
-Naomi Clark. -uścisnęła jego dłoń.
-Miło mi Pana poznać. -dodała.
-Mieszkał Pan tutaj kiedyś? -zapytała. -BH to piękne miejsce.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gaston
Gość
|
Wysłany: Pią 18:38, 23 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
-Cała przyjemność po mojej stronie, moja droga. -odparł.
-Istotnie, pięknie tu, ale trochę tłoczno. Wolę swoją słoneczną Toskanię. -pokiwał głową.
-Pani brat to miłe dziecko. -uśmiechnął się. -Przypomina mi mojego syna.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią 18:39, 23 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
-Tak Jasper to fajny chłopak. -uśmiechnęła się.
-Ile lat ma Pański syn? -zainteresowała się.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gaston
Gość
|
Wysłany: Pią 18:40, 23 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
-Mój syn nie żyje. -odparł z grymasem na twarzy.
-Zginął w wypadku samochodowym. -dodał z westchnieniem.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią 18:42, 23 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
-Przykro mi. -odparła z powagą i zerknęła na zegarek.
-Pan wybaczy, ale musimy już iść. -dodała i rozłożyła ręce.
-Życzę miłego pobytu w BH Panie Lopez. -rzuciła mu życzliwy uśmiech, po czym przywołała do siebie Jaspera i razem opuścili park.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gaston
Gość
|
Wysłany: Pią 18:44, 23 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Gaston skinął dziewczynie i odprowadził ją wzrokiem do wyjścia. Kiedy zniknęli mu oczu, włożył do ust cygaro i zamyślił się.
-Jeszcze się spotkamy. -przemknęło mu przez myśl i po chwili oddalił się z parku.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie 10:02, 23 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
M z słuchawkami od iPoda w uszach biegła przez park.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|